|
Mel
C:
Victoria jest bardzo zorganizowaną kobietą, czasami
nawet aż do przesady. Potrafi być skuteczna, a jej działania
logiczne. Wstaje bardzo wcześnie, lubi być przygotowana
na wszystko. Martwi się o różne rzeczy i kiedy
zachoruje, strasznie się wkurza. Czasami mówi za dużo o sobie.
Denerwujące jest też to, że przez cały czas gada o ciuchach.
Nie może znieść żadnej uszczypliwej uwagi na temat
swych ubrań...nie lubi, jak inni noszą takie same
ciuchy, jak ona. Poza tym denerwują ją ludzie w brudnych
i zniszczonych rzeczach. Jeśli zaplami sobie
ubranie, dostaje szału. Tak samo nie lubi skręconych od
deszczu włosów, a wiecie, że jej piękne paznokcie są
sztuczne? Victoria lubi wydawać pieniądze, kupuje najróżniejsze
drobiazgi i nie znosi złej obsługi w restauracji. Z resztą
ma rację. Lubi obwiniać ludzi za różne rzeczy, jej
typowym stwierdzeniem jest: To nie ja, ty to zrobiłeś. A
co do facetów to bez wątpienia...podobają jej się
tylko dobrze ubrani.
Emma:
Ona jest OK; zawsze długo gadamy ze sobą przez telefon,
bo Victoria pomaga mi wybrać, jakie ubranie powinnam założyć.
Chętnie z nią wychodzę, bo zna eleganckie sklepy.
Ma wspaniały gust i niemożliwe poczucie humoru,
szczególnie, jak obie jesteśmy w dobrym nastroju.
Jest prawdziwą damą!
Mel
B:
Często rozumiemy się bez słów, mimo, że różnimy się
jak dwie krople wody! Ale za to nadajemy na tych samych
falach, jeśli chodzi o poczucie humoru. Ma
nienaganne maniery i dosłownie ją trafia, kiedy
widzi, jak wcinamy z Geri sałatkę...palcami.
Geri:
Victoria jest po prostu super, wbrew pozorom jest naprawdę
niezależna, co zresztą już udowodniła. Pamiętam, jak
spotkałyśmy się na przesłuchaniach do pewnego filmu,
niestety żadna z nas nie dostała roli, mimo, że ja miałam
na sobie seksowną sukienkę, a Victoria buty na
wysokich obcasach...
|